Fragment Szarego w Magazynie Literackim Książki, nr 9 z 2016r, wydanie 240.

Co to jest?!”Natarczywy głos przy samym uchu sprawił, że wyprostowałem się na krześle. Nowakowska wbijała we mnie wściekłe spojrzenie. Jak gdyby nigdy nic, przeniosłem wzrok na zeszyt. „Niezły rysunek” – pochwaliłem samego siebie. Szary wilk wył do księżyca, białej kuli na tle atramentowej nocy. Kreski tworzyły cienie i wypełniały kontury. Niebieskim i czarnym długopisem potrafiłem czynić cuda, czarować, tworzyć nowe światy. Moją muzą była nuda – Biała Pani skutecznie zastępowała natchnienie.
– Wilk – odpowiedziałem spokojnym tonem, po czym uśmiechnąłem się do matematyczki. Nie cierpiałem tego przedmiotu. Wystarczyło umieć dodawać, odejmować, dzielić i mnożyć. Po co uczyć się czegoś więcej?
– Wilk? – powtórzyła jak echo. Nie dała się nabrać na mój uśmiech, właściwie to ją zirytował. Zacisnęła dłonie na krawędzi ławki, w której siedziałem. – Dam ja ci wilka!
– Uściślając, księżycowy wilk, psze pani. Bo wyje do księżyca.
Usłyszałem śmiech przypominający chichot stada hien na polowaniu. Czarniawy Szamil znowu dostarczył klasie powodu do kpin.
– Muslimy lubią wilki – doszedł mnie jadowity szept z boku. – Obszczymurki do wystrzelania.
Poderwałem się z krzesła. Nowakowska instynktownie cofnęła się o krok i zasłoniła wroga swym ogromnym ciałem. Gdyby nie to, moja pięść wylądowałaby na szczęce Sroga. (…)
Odpuściłem Srogowi. Gdybym wywołał awanturę, Luiza musiałaby sama wracać do domu. Ze Srogiem policzę się dopiero po wakacjach. Dumny Nochczuo nie zapomina zniewagi. Jeszcze się tego nie nauczyli […]

material_45254_w200h600

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*